Prosty podwajacz napięcia dla przekaźnika

r_99_18_1r_99_18_2
Posiadamy przekaźnik, który pasuje do wszystkiego – z wyjątkiem napięcia cewki, które jest niestety wyższe niż dostępne napięcie robocze.

Nie ma problemu z przedstawionym tutaj małym obwodem pomocniczym, który umożliwia zastosowanie przekaźnika 12V nawet przy napięciu 6V lub 9V – lub przekaźnika 24V również przy napięciu 12V.
Po wzbudzeniu przekaźnika wystarczające jest niższe napięcie (napięcie podtrzymujące), aby umożliwić podanie zasilania do przekaźnika.
Zwykle tylko połowa napięcia nominalnego wystarcza, jako napięcie podtrzymujące.
Obwód wykorzystuje to zachowanie i generuje krótki impuls z (teoretycznie) podwójnym napięciem zasilającym, aby wzbudzić przekaźnik pod napięciem, pomimo zbyt niskiego napięcia.
W wariancie obwodu A, sekcja ta działa w następujący sposób: Po przyłożeniu napięcia zasilania kondensator elektrolityczny 220μ ładuje się szybko do napięcia 6V przez rezystor R3.
Obwód jest teraz gotowy do pracy. Gdy tylko poziom dodatni (większy niż 3V) jest obecny na wejściu sterującym, tranzystor T1 włącza się, a także pozwala tranzystorowi T2 na pełne przewodzenie.
W rezultacie przekaźnik jest podłączony do dodatniego napięcia roboczego przez tranzystor T2, podczas gdy tranzystor T1 jednocześnie ustawia biegun dodatni kondensatora elektrolitycznego C1 na potencjał masy.
W odniesieniu o punkt masy, biegun ujemny kondensatorów elektrolitycznych jest na potencjale –6V.
Ponieważ ujemny zacisk kondensatora elektrolitycznego jest podłączony do drugiego zacisku cewki przekaźnika, napięcie 12V jest przyłożone do cewki w pierwszej chwili, tak, że przyciąga przekaźnik.
Oczywiście przy rozładowaniu kondensatora elektrolitycznego napięcie na cewce przekaźnika dość szybko spada do 6V, ale to wystarczy, aby utrzymać już zasilony przekaźnik w tym stanie.
Stała czasowa RC dla spadku napięcia wynika z pojemności i rezystancji cewki przekaźnika.
Prosty wariant obwodu A działa w większości przypadków całkiem dobrze, ale ma również małe wady.
Jednym z nich jest wyłączenie przekaźnika, które jest opóźnione nawet o jedną sekundę, gdy wejście sterujące powraca do masy.
Jeśli wejście sterujące natychmiast przechodzi w stan logicznie wysoki po wyłączeniu, może nie zostać ponownie naładowane, więc przekaźnik nie będzie niezawodnie odbierał.
Ponadto dioda między przekaźnikiem a masą zmniejsza maksymalne możliwe napięcie przekaźnika do około 10,8V.
Nieco bardziej złożony wariant obwodu B eliminuje te niedociągnięcia dzięki dodatkowemu stopniowi tranzystorowemu i kolejnej diodzie.
Tranzystor BC558 jest teraz oddzielony od prądu ładowania kondensatora elektrolitycznego, kondensator elektrolityczny może szybko ładować przez dodatkowy tranzystor.
Opóźnienie z powodu ładowania jest zatem mniejsze niż bezwładność mechaniczna przekaźnika, nie ma opóźnień ani czasów oczekiwania ani przy wyłączaniu, ani przy ponownym włączaniu.
Podczas pracy przekaźników o niższym napięciu należy wziąć pod uwagę, że nacisk na styki jest nieco mniejszy niż przy napięciu znamionowym przekaźników, aby ze względów bezpieczeństwa z prądami pozostawać znacznie poniżej maksymalnej wartości znamionowej styku.
Autor: R. Graham

Komentarze z Facebooka

Komentarze obecnie - OFF.