Taki prosty czujnik światła i ciepła, a tyle pożytku

r_912_13_1
Zwykła dioda LED. wytworzy małe napięcie, gdy jego złącze pn będzie wystawione na działanie światła lub ciepła.

Napięcie to może wynosić dobrą część 1V, a prądu dobrą część 1A.
Będzie to napięcie znacznie wyższe, gdy np. jest wystawiona na intensywniejsze światło lub ciepło.
W obwodzie na rys. 1 zielona dioda LED (D1) i czerwona dioda LED (D2) są podłączone „tyłem do siebie” do wejść wzmacniacza operacyjnego.
Ponieważ generują one wyraźnie różne napięcia, w ten sposób celowo przedstawiamy wyraźnie różne potencjały na wejściu odwracającym i nieodwracającym – zakładając oczywiście, że obie diody LED są narażone na takie same warunki świetlne i cieplne.
Czerwona dioda LED D3 na wyjściu jest zwykle podświetlona.
Jednak wystarczy ująć trochę światła lub ciepła z zielonej diody LED D1, a napięcie czerwonej diody D2 LED dominuje, gasząc np. diodę D3
Efekt ten można odwrócić, po prostu odwracając zarówno diodę D1, jak i diodę D2.
Aby wprowadzić większą miarę kontroli do obwodu, można użyć funkcji przesunięcia wejściowego dostarczanej przez wiele pojedynczych wzmacniaczy operacyjnych.
Zwykle powoduje to podłączenie pinów 1 i 5 do „krańców” potencjometru wstępnie ustawionego na 47kΩ, a „ślizgacz” (pin środkowy) na 0V.
Można również dodać przekaźnik.
Obwód ten może mieć wiele zastosowań – między innymi do termostatu, tak zwany „alarm szafki”, czyli otwarte skrzydło okna lub drzwi, alarm świateł drogowych lub wykrywanie zbliżania się samochodu w nocy. Trudno ten układ pobić ze względu na prostotę i koszty.
Można zastosować prawie każdy wzmacniacz operacyjny o wysokiej impedancji wejściowej, przy czym TL071CN i OPA177GP również zostały pomyślnie przetestowane.
Można stosować bardzo różne napięcia zasilania, w zależności od ograniczeń danego wzmacniacza operacyjnego.
Autor: Thomas Scarborough

Komentarze z Facebooka

Komentarze obecnie - OFF.